Kobieta buduje dom

Życie z kretem to nie bajka.

Czy aby pozbyć się kreta trzeba wygonić na noc całą rodzinę z łopatami do ogrodu? Jakich metod chwyci się zdesperowany Homo sapiens w walce o swoje terytorium?

shutterstock_755436610.jpg

Nasze babki mawiały, że czarne koty to samo zło, bo uosabiają szatana! A co z kretami?!!

Pamiętacie jaki trud włożyliśmy w zakładanie trawnika? Trawka pieknie rosła, ciesząc nasze oczy, aż do dnia kiedy pojawił się kopiec. Potem następne. Niewątpliwie mieliśmy lokatora na działce. Walka z nim jest żmudna i podobno jedyny skuteczny sposób na kreta to pokochać go! 

Szkoda, że nie pomyśleliśmy o zastosowaniu siatki przeciwko gryzoniom na etapie zakładania trawnika. Siatkę taką rozciaga się na powierzchni działki i zasypuje ok 10 cm warstwą ziemi. Dobrze jest to zrobić na początku przy planowaniu ogrodu. Dla nas już było za poźno.

Piotrek234: "Najlepsze są siatki na krety, założyłem na trawniku i kretowin nie mam, ale w ogródku kret cały czas kopał, to kupiłem taki pistolet gazowy i udało mi się go załatwić".

źródło: https://f.kafeteria.pl/temat/f5/pomocy-jakis-skuteczny-sposob-na-kreta-p_4412593/2

Chcąc się rzetelnie przygotować na walkę z przeciwnikiem. Przestudiowałam internet w poszukiwaniu najlepszych sposobów. Jest ich tak wiele, że każdy znajdzie coś dla siebie. Aczkolwiek muszę dodać, że należy przygotować się na niełatwą, czasem i wielomiesięczną walkę. Towarzyszyć będzie jej stres oraz uporczywe, powracające myśli: jak oraz czym wytępić szkodnika? 

Samoróbki.

Ja już na wstepie odpuściłam sobie wszelakie hałasujące i drgające samodzielnie wykonane odstraszacze (puszki, butelki, wiatraczki itp). Postanowiłam nie tracić na nie czasu, a przetestować ponoć „skuteczniejsze” rozwiązania. 

Stare sprawdzone sposoby, czyli ludowa mądrość.

Zaczęło się niewinnie. Kocie odchody - których krety ponoć bardzo nie lubią, oraz pety, czosnek i listki mięty. Wszystko trzeba wrzucić do kretowisk. I co? Te metody są tak dobre, jak plucie przez lewe ramię o północy.

„Gdybyś zakopała śledzie, byłoby po problemie” marudził mój mąż. Ale ja miałam lepszy pomysł! Przyjaciel każdej perfekcyjnej pani domu czyli chlor! Wlałam do krecich otworów żel do WC . Jak radziło wielu internautów – jest bardzo skuteczny sposób. W tym momencie miałam gdzieś pełne oburzenia głosy, że to niehumanitarne! Niestety! Poległam. Moje krety albo sa bardzo oporne na ten specyfik, albo za skąpo je poczęstowałam.

Kdd: "Jako że mamy 2 koty to co jakiś czas małżonka szanowna zakłada gumowe rękawiczki i w dawne krecie i nornicowe otworki w ziemi wtyka odchody kocie. Wszystko z naszej działki zniknęło, a sąsiadowi wyszedł kret (wnioskuję że mój). Sposób ekologiczny, tani i biodegradowalny".

źródło: https://forum.budujemydom.pl/topic/18315-krety-%C5%9Brodki-i-sposoby-walki/

Na różnorakich forach polecane jest zalewanie korytarzy wodą. W tym celu zatyka sie wąż ogrodowy w otwór kretowiska i odkręca zawór z wodą. Woda ma sie lać przynajniej godzinę, a czasem nawet całą noc. Podobno skuteczne, ale nie sprawdzałam.

Świece dymne, granulaty, krabid.

Co do tych specyfików zdania są podzielone. Jednak większość stosujących twierdzi, że działają, tylko że na krótko. Lokatorzy wynoszą się w inne miejsce (np. do sąsiada), by po jakimś czasie wrócić. Trzeba systematycznie stosować. Dla tych, którzy nie mają tyle cierpliwości, żeby je ustawicznie odstraszać polecane są środki pirotechniczne.

Zwalcz kreta z wielkim hukiem - petardy.

Nie byłabym sobą, gdybym nie przyznała, że pomysł z wysadzeniem kreta bardzo mnie zelektryzował. Oczyma wyobraźni widziałam swoje poletko niczym poligon wojskowy i wybuchające co chwila kretowiska. 

Na rynku dostępne są urządzenia nabijane petardami, które montujemy w kopcach. Petarda wybuchając unicestwia kreta. Kret nie wraca, no chyba, że jakiś nowy osobnik. A wtedy możemy powtórzyć zabieg. Urządzenie jest wielorazowego użytku. Należy tylko dokupywać wkłady – petardy (45 zl za 5 sztuk).

Dziubas: Ja w w kanał wkładam mieszankę saletry z cukrem, zapalam i zatykam deską. Po chwili widać jak przebiega kanał pod trawnikiem, nie truje się ziemi, a zapach w kanale pozostaje i kret już tam nie chodzi. Dodatkowy plus to niezła zabaw dla ludzi z zacięciem pirotechnicznym:)”

źródło: http://regiodom.pl/portal/ogrod/narzedzia-ogrodowe/sposoby-na-kreta-w-ogrodzie-sprawdzone-metody-dzialkowcow-na-pozbycie-sie-k

Pułapki na krety.

To nic innego jak plastikowa rurka z zapadkami po obydwu stornach. Zapadki otwierają sie tylko do środka, dlatego szkodnik nie może z nich uciec. Trzeba umieścić je w korytarzach i sprawdzać regularnie czy coś sie złapało. To tani i ekologiczny sposób. Krety po złapaniu można wywieżć np do lasu. Rurkę bez sygnalizatora można kupić już od 7 zl , z sygnalizatorem ok 17 zl. My odłowiliśmy 5 kretów w 2 tygodnie. Dla wielbicieli bardziej mrocznych klimatów dedykowane są łapki kleszczowe. Wróg jest neutralizowany i nie trzeba go nigdzie wywozić.

Odstraszcze akustyczne.

Świetne, kiedy już pozbędziemy się szkodników. Warto je zainstalować na działce po to, aby żaden nowy lokator nie zajął pustych korytarzy. Zasięg takich urządzeń bywa różny od 600 – 1000m2 . Ważne, aby częstotliwośc dźwieków była zmienna -  zwierzakowi trudniej sie do nich przyzwyczaić. Koszt jednego odstraszacza solarnego (zasięg do 1000 m2) to koszt od 25 zl – 60 zl.

Zabezpiecz się raz na zawsze.

Jeśli misja wykurzenia kretów powiedzie się i nie ma się już ochoty na więcej. Można zażegnać problem, raz na zawsze, wkopując siatkę pionową na głębokość przynajmniej 60 cm wzdłuż całej posesji. Podobny efekt otrzymamy okalając działkę kamienną opaską, również na podobnej głębokości (krety drążą korytarze na głębokośći 20-50 cm pod ziemią). Przed nami (na szczęście) etap zakładania płotu. Tym bardziej podoba mi sie pomysł zrobienia, „przy okazji”, takiego muru nie do sforsowania.

Teraz śmiało mogłabym powiedzieć: Niech żyje ogród! Ale poczekam z tym do czasu, aż przetrzebię liczną populację ślimaków nagich! :)